Jeszcze nie widać światełka w tunelu

Przyspieszenie gospodarcze obserwowane ostatnio w strefie euro ma jedynie charakter przejściowy. Europejczycy muszą sobie uświadomić, że podstawowe problemy eurolandu nie zostały jeszcze rozwiązane, ostrzega wizjoner ekonomii Nouriel Roubini.

Opublikowano w dniu 20 września 2010 o 15:29

Co prawda wielomiliardowy plan ratunkowy pozwolił Europejczykom uniknąć rozpadu stefy euro w maju, do czego niechybnie doprowadziłoby bankructwo Grecji, ale dziś różnice w oprocentowaniu obligacji znów osiągają maksymalne wartości. Przejściowe przyspieszenie wzrostu gospodarczego w eurolandzie w drugim kwartale tego roku rozruszało rynki finansowe, jednak dziś jest już oczywiste, że była to tylko chwilowa poprawa. PKB wszystkich krajów „peryferyjnych” strefy albo się kurczy (Hiszpania, Irlandia, Grecja), albo tylko minimalnie wzrasta (Włochy, Portugalia).

Nawet obecny sukces Niemiec niesie ze sobą pułapki, a poprawa sytuacji budżetowej wymaga oszczędności, które grożą wyhamowaniem wzrostu. Zakończono korekty zapasów i inne działania pobudzające popyt (takie jak premie za złomowanie samochodów). Spowolnienie globalnego wzrostu – i realne niebezpieczeństwo ponownego pogorszenia się sytuacji w Stanach Zjednoczonych i w Japonii – spowoduje zmniejszenie wzrostu eksportu, nawet w Republice Federalnej. W innych krajach „peryferyjnych” strefy euro główne problemy wcale nie zniknęły: wysoki deficyt budżetowy i wartość zobowiązań; ogromny niedobór na rachunku obrotów bieżących i długi sektora prywatnego; utrata konkurencyjności…

Dlatego właśnie Grecja okazała się niewypłacalna, a jej dług publiczny wymaga nieuchronnej restrukturyzacji. Dlatego Hiszpania i Irlandia mają poważne kłopoty i nawet Włochy – chociaż ich sytuacja budżetowa jest, relatywnie biorąc, zdrowsza – muszą się ostro zabrać do roboty. Ponieważ oszczędności budżetowe pociągają za sobą narastanie krótkoterminowej presji recesyjnej i deflacyjnej, Niemcy powinny zrównoważyć to większym ożywieniem walutowym i rozruszaniem popytu wewnętrznego poprzez odroczenie oszczędności budżetowych. Jednak ani Europejski Bank Centralny, ani niemiecki rząd nie chce o tym słyszeć, wierząc, że potwierdzą się w przyszłości korzystne wskaźniki PKB.

Pozostałym krajom strefy euro też nie najlepiej się wiedzie – we Francji wyniki gospodarcze są, by rzecz ująć delikatnie, nietęgie. Bezrobocie przekracza 9%, deficyt budżetowy (wyższy niż we Włoszech) wynosi 8% PKB, a zadłużenie publiczne szybko rośnie. Nicolas Sarkozy doszedł do władzy, gdyż obiecywał wiele reform strukturalnych; teraz jego pozycja osłabła, również we własnej partii, i przegrał wybory regionalne z lewicą (to jedyny w Europie przypadek przesunięcia na lewo na scenie politycznej). Ponieważ będzie musiał się zmierzyć w wyborach prezydenckich w 2012 r. z poważnym wyzwaniem, stawiając czoła kandydatowi Partii Socjalistycznej – pewnie będzie to Dominique Strauss-Kahn – prawdopodobnie odłoży na później posunięcia mające na celu dokonanie oszczędności budżetowych i przeprowadzi tylko parę drobnych reform.

Newsletter w języku polskim

Premier Belgii Yves Leterme wydaje się niezdolny do utrzymania jedności kraju. Nawet Angela Merkel została osłabiona wewnątrz własnej koalicji. Inni przywódcy muszą się zmierzyć z twardą opozycją polityczną: Silvio Berlusconi stanie przed koniecznością, należy w to wierzyć, pożegnania się z władzą we Włoszech, poważne kłopoty mają Zapatero w Hiszpanii i Jorgos Papandreou w Grecji. Co więcej, tendencje nacjonalistyczne i natywistyczne w Europie przybierają postać gwałtownych zachowań wymierzonych w imigrantów, narastającej islamofobii i umacniania się skrajnej prawicy. Jak widać, strefa euro, w której potrzebne są oszczędności budżetowe, reformy strukturalne oraz odpowiednia polityka makroekonomiczna i finansowa, jest osłabiona. Dlatego sądzę, że w najlepszym razie przeżywać będzie ona w najbliższym czasie trudne lata, a w najgorszym – po prostu się rozpadnie.

Are you a news organisation, a business, an association or a foundation? Check out our bespoke editorial and translation services.

Wspieraj niezależne dziennikarstwo europejskie

Europejska demokracja potrzebuje niezależnych mediów. Voxeurop potrzebuje ciebie. Dołącz do naszej społeczności!

Na ten sam temat