Dokręcanie śruby na Wschodzie

Opublikowano w dniu 24 listopada 2011 o 14:57

Cover

„Austriacki nadzór finansowy i bank narodowy wyhamowują kredyty na Wschodzie”, pisze w tytule Die Pressepo tym, jak obie te instytucje postanowiły zażądać od austriackich banków zwiększenia z 2 do 3% rezerw własnych i ograniczenia „nadmiernego przyznawania kredytów” w regionie. Decyzja ta zapada w chwili, gdy agencja Moody’s ocenia perspektywy notowań austriackiego długu. Wiedniowi istotnie bardzo zależy na utrzymaniu swojego bezcennego „potrójnego A”. Wychodzący w austriackiej stolicy dziennik obawia się „bankructwa państwa spowodowanego przez banki według modelu irlandzkiego”. A to dlatego, że tutejsze instytucje finansowe po „latach prawdziwej gorączki złota” zainwestowały blisko 300 miliardów euro – więcej niż wynosi PKB kraju – w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, gdzie wskaźnik toksycznych aktywów szacowany jest na 6 do 40%.

„Decyzja austriackiego Banku Centralnego zamyka jedną fazę kryzysu i prawdopodobnie otwiera następną”, uważa bukareszteńska România Libera. „Skutki będą dotkliwe – wzrost presji na [rumuńskiego] leja, rosnące stopy procentowe, trudności w zaciąganiu pożyczek przez państwo – ale można się będzie z nimi jakoś uporać. Gorszy będzie symboliczny efekt, ponieważ w ten sposób dano nam do zrozumienia, że Rumunia jest już postrzegana jako kraj wschodzący, z wszystkimi korzyściami i zagrożeniami, które ten fakt niesie. Warto w nim inwestować, pod warunkiem że wie się, jak potem wyjść z tego obronną ręką”. Bukareszteński dziennik przypomina, że „minęły już dobre czasy [2007 r.], kiedy greccy i austriaccy bankierzy bili się o rynki Dzikiego Wschodu. […] Austria poświęca Rumunię, gdzie ma w rękach, wraz z Grecją, ponad połowę systemu bankowego, by ratować samą siebie”. Krótko mówiąc, jest to „tragiczny koniec kolonializmu finansowego”.

CzeskiRespekt zaś obawia się, że „kraje takie jak Węgry, Rumunia, Serbia czy Ukraina będą się musiały zmierzyć – przynajmniej jeśli chodzi o banki austriackie – z nagłym ‘credit crunch’, czyli ograniczeniem dostępności kredytów”. Natomiast Republika Czeska czy Słowacja też mogą na tym ucierpieć, ponieważ międzynarodowa prasa zapomina, że ich sytuacja różni się od sytuacji innych w regionie, zauważa praski tygodnik. „W Republice Czeskiej i w Słowacji dużo się oszczędza. Oba kraje są w stosunkowo niewielkim stopniu zadłużone. Dotyczy to nie tylko dużych firm […], ale również, a może przede wszystkim sektora drobnej przedsiębiorczości. Na przykład wielkość pożyczek hipotecznych w tych krajach stanowi 25% PKB, podczas gdy w Europie Zachodniej 55%, a w Wielkiej Brytanii przekracza 100% PKB”.

Newsletter w języku polskim

Are you a news organisation, a business, an association or a foundation? Check out our bespoke editorial and translation services.

Wspieraj niezależne dziennikarstwo europejskie

Europejska demokracja potrzebuje niezależnych mediów. Voxeurop potrzebuje ciebie. Dołącz do naszej społeczności!

Na ten sam temat