Opinion, ideas, initiatives Przesłuchania przed Parlamentem Europejskim

Komisja Junckera pod presją

Nowi szefowie organów wykonawczych występują przed Parlamentem Europejskim, aby – po zatwierdzeniu przewodniczącego Komisji – mógł on teraz odrzucić poszczególnych kandydatów na komisarzy, którzy nie zyskają aprobaty większości posłów. Ta decyzyjna niespójność ciąży na relacjach między tymi instytucjami.

Opublikowano w dniu 9 października 2014 o 13:01

Komisja Junckera napotyka silny opór podczas przesłuchań w Parlamencie Europejskim. Jonathan Hill, komisarz usług finansowych, wykazał się wielką empatią i erudycją, ale też słabą znajomością sektora, którym ma zarządzać, jak i skłonnością do zbywania trudnych pytań odpowiedziami bez jakichkolwiek konkretów. Jego przeszłość jako lobbysty sektora finansowego i powołanie go przez rząd cieszący się małą popularnością w Europie – rząd brytyjski pod przewodnictwem Davida Camerona, który głosował przeciwko Junckerowi – jest także czynnikiem komplikującym pozycję Hilla w Komisji.

Mamy również przypadek Pierre’a Moscovici, byłego francuskiego ministra gospodarki, którego zadaniem będzie nadzorowanie budżetów państw członkowskich. Jego przesłuchanie ma miejsce po tym, jak Francja powiadomiła, że nie tylko po raz kolejny nie będzie w stanie dokonać redukcji budżetu, lecz również że zrobi to bez jakiegokolwiek wstydu, bo, jak stwierdził premier Manuel Valls: „nie pytamy o zezwolenie Brukseli, ale po prostu upubliczniamy nasze dane". Te słowa spotkały się z ostrą krytyką ze strony liberalnej francuskiej eurodeputowanej, Sylvie Goulard, która w druzgocącym artykule w Financial Times oskarża rząd o „myślenie magiczne".

Hiszpański kandydat Miguel Arias Cañete, jest pod presją z powodu swoich powiązań z przemysłem naftowym, seksistowskich komentarzy w trakcie kampanii i interesów finansowych. Zieloni są mu zdecydowanie przeciwni i już rozpoczęli kampanię na Avaaz określając go jako „znanego ‘herszta’ branży naftowej".

Także inni kandydaci z pewnością wróżą kłopoty. Dimitris Avramopoulos z Grecji wyznaczony na Komisarza ds. Migracji i Spraw Wewnętrznych, pochodzi z kraju, gdzie imigranci byli szczególnie źle traktowani w czasie kryzysu. Obrońcy praw człowieka zastanawiają się, czy grecki minister obrony narodowej jest naprawdę właściwą osobą na to stanowisko.

Lista wątpliwych kandydatów obejmuje również Węgra Tibora Navracsicsa, nadzorującego szkolnictwo, kulturę, sprawy młodzieży i obywatelstwa, a powołanego przez skrajnie prawicowy rząd Viktora Orbána znany z nieustannego ograniczania wolności i praw podstawowych, a także zastraszania imigrantów od czasu gdy zdobył władzę.

[[Według niektórych, między innymi przewodniczącego Europejskiej Partii Zielonych Philippe’a Lambertsa, te nominacje są kiepskim żartem]]. Inni, bardziej pokręceni, insynuują, że są one świadomą strategią Junckera, aby ukarać rządy za zaproponowanie mu tak miernych kandydatów lub za próbę realizacji własnych interesów narodowych i utworzenie Komisji służącej ich własnym potrzebom.
Podstawowym problemem w procesie przesłuchania parlamentarnego, bardzo przydatnego mechanizmu z demokratycznego punktu widzenia, jest to, że ujawnia nierozwiązane kwestie w relacjach między Parlamentem, państwami członkowskimi i Komisją Europejską odgrywające dominującą rolę w europejskim życiu politycznym. Z jednej strony, Unia Europejska staje się coraz bardziej parlamentarna, poprzez głosowanie na kandydata do urzędu przewodniczącego [Komisji] w następstwie wyborów [majowych]. Ale z drugiej strony w dalszym ciągu mamy system podziału władzy, który sprawia, że​​ Parlament Europejski przypomina Kongres Stanów Zjednoczonych.

Mówiąc wprost, Parlament wyznaczył przewodniczącego Komisji, ale politycznie nie wspiera Komisji, która musi zdobyć wotum zaufania dla każdego poszczególnego komisarza. I tak to staje się ona rządem pozbawionym stabilnej większości parlamentarnej. W rezultacie ci, którzy głosowali na Junckera niekoniecznie zagłosują na jego komisarzy: europejscy socjaliści wybrali Junckera, ale nie chcą Arias-Cañete’a, [Europejska Partia Ludowa] chciałaby się pozbyć Moscovici, a liberałowie będą głosować przeciwko Navracsics. Polityka w Unii Europejskiej to jedno, dobrze, ale czymś innym jest władza koalicji wynikającej z partykularnych interesów populistów, liberałów i socjalistów. Wyłania się perspektywa bardziej skomplikowanej sytuacji politycznej, odzwierciedlającej sprzeczności europejskiego systemu politycznego, w którym szukamy jednocześnie konsensusu i konfrontacji. Czy więc należy w ogóle wybrać?

Are you a news organisation, a business, an association or a foundation? Check out our bespoke editorial and translation services.

Wspieraj niezależne dziennikarstwo europejskie

Europejska demokracja potrzebuje niezależnych mediów. Voxeurop potrzebuje ciebie. Dołącz do naszej społeczności!

Na ten sam temat