Niemcy już wybrały. Europejscy partnerzy tego kraju, których obawy związane z wyborami do Bundestagu porównać można – są takie podejrzenia – wyłącznie ze strachem, jaki towarzyszy Anglikom podczas rzutów karnych w ważnych międzynarodowych rozgrywkach, mogą wreszcie odetchnąć z ulgą. Wybory się dokonały. Już po wszystkim, nawet jeśli sami politycy oraz obserwatorzy obecnych wydarzeń wciąż czekają na najciekawszy moment – utworzenie nowego rządu w Berlinie.

[...]

Treść tego artykułu została usunięta na prośbę właściciela praw autorskich.