Cover

Sześciu polityków i dygnitarzy wojskowych bośniackich Chorwatów zostało łącznie skazanych na 111 lat więzienia. Uznano ich za winnych wypędzenia Muzułmanów w latach 1992–1994 i bezprawnego utworzenia autonomicznego chorwackiego państwa w Bośni i Hercegowinie opierającego się na granicach z 1939 r., które w ich mniemaniu zostało zaanektowane przez Chorwację.

Trybunał Karny ds. Byłej Jugosławii nazwał te działania „kryminalnym przedsięwzięciem”, jak podaje Novi List na pierwszej stronie. Dziennik z Rijeki dodaje, że „Chorwacja została uznana za winną agresji na Bośnię i Hercegowinę”, ponieważ werdykt dotyczy m.in. byłego prezydenta Franjo Tudjmana, jego ministra obrony Gojko Šušaka i generała Janko Bobetko.

Po ogłoszeniu tego wyroku, zdaniem Novego Listu,

opinia publiczna musi się pogodzić z tym, czego nie chce przyjąć do wiadomości od 20 lat, czyli z tym, że dokonano zbrodni… Nie dojdzie do katharsis, dopóki nie powiemy głośno, że mogliśmy tego uniknąć i że za tym wszystkim stoją m.in. najważniejsze osoby w państwie. Chowanie głowy w piasek na miesiąc przed wstąpieniem Chorwacji do Unii Europejskiej oraz mówienie, że mamy teraz inne państwo niż w 1993 r. i że nasze społeczeństwo tymczasem dojrzało, jest niemoralne.

Jutarnji List z kolei mówi o „niepokoju w Zagrzebiu” i „gniewie w Mostarze”, „stolicy” bośniackich Chorwatów. Jednak dziennik z Zagrzebia przypomina, że „zbrodnie HVO (armii Chorwatów w Bośni i Hercegowinie) były popełniane na masową skalę”, a „wojna między Chorwatami i Bośniakami była sterowana, pod względem wojskowym, logistycznym i w pewnej mierze politycznym, z Zagrzebia”.

Zauważa jednak, że „werdykt haskiego trybunału każe nam się zastanowić nad dwiema ważnymi kwestiami”.

Po pierwsze warto sobie zadać pytanie (przynajmniej do rozprawy apelacyjnej), czy trybunał skazał odpowiednie osoby oraz czy te zdarzenia rzeczywiście miały charakter przestępczy. […] Ten konflikt był bardzo złożony: z jednej strony rzeczywiście miała miejsce interwencja wojskowa przeciwko bośniackiej armii, ale z drugiej strony Chorwacja przyjęła 200 000 bośniackich uchodźców i to samo bośniackie wojsko zostało wyposażone w broń przez Chorwację.